Miesiączka - czy da się opóźnić?

Sytuacja zapewne znana każdej kobiecie – mamy zarezerwowany wyjazd, idealnie by było, gdyby to było miejsce wymarzone, już w myślach się pakujemy, kiedy… uświadamiamy sobie, że akurat w tygodniu naszego wyjazdu powinna pojawić się miesiączka. Problem z głowy, jeśli da się zmienić termin wyjazdu. Ale niekiedy planujemy wycieczkę z dużym wyprzedzeniem. Urlop już zgłoszony w pracy, zaliczka na poczet wyjazdu wpłacona – sytuacja bez wyjścia. Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że trzeba było wybrać i zarezerwować termin, kiedy okres akurat nie wypada. Jednakże większość kobiet wcale nie ma regularnych cyklów i mimo tego, że pół roku temu miesiączka wcale nam nie wypadała podczas wyjazdu, nie oznacza, iż okres nie mógł się spóźnić na przykład dwa miesiące przed planowanymi wakacjami. Wszystkie misterne obliczenia biorą wtedy w łeb, bo wystarczy opóźnienie w jednym miesiącu, aby miesiączka przesunęła się też w inne. Co zatem zrobić w tak problematycznej sytuacji? Jak opóźnić okres, o ile się w ogóle da?

Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka prosta. Warto zaznaczyć na wstępie, że próba opóźnienia bądź przyspieszenia miesiączki to spora ingerencja w kobiecy organizm. Miesiączka (w dużym skrócie i uproszczeniu) występuje przez to, że organizm oczyszcza się z niezapłodnionej komórki jajowej, która była „wypuszczona” podczas owulacji. Żeby nie mieć miesiączki, należy nie mieć owulacji. Ale nie mamy nigdzie magicznego przycisku STOP, który zatrzyma ten proces. Jedyną formą wstrzymania owulacji jest antykoncepcja hormonalna. Mogą to być na przykład plastry lub tabletki. Przepisuje je zawsze lekarz-ginekolog. Tylko i wyłącznie po dokładnej konsultacji i badaniach lekarz może przepisać jakiś środek (pamiętajmy, że ingerujemy w nasze ciało i zdrowie!). Nie bierzmy tabletek, które łyka nasza koleżanka bo „skoro na nią działa, to na mnie pewnie też”. Każda z nas ma inny organizm.
Przyjmijmy sytuację, że bierzemy już odpowiednio przepisaną antykoncepcję hormonalną. Dobrze wiemy, że blistry tabletek lub paczka plastrów składa się z jakiejś tam ilości, a po zakończeniu danego opakowania należy zrobić przerwę, podczas której występuje krwawienie. No i to krwawienie ma wypaść akurat podczas naszego urlopu. Więc nie róbmy tej przerwy. Rozpocznijmy kolejne opakowanie bezpośrednio po zakończeniu poprzedniego. Krwawienie nie wystąpi. A czy to bezpieczne? Raz na jakiś czas tak. Jednakże nie róbmy sobie rocznej przerwy od krwawienia, ponieważ mimo wszystko dobrze, jeśli nasz organizm oczyści się co miesiąc.
A co, jeśli nie bierzemy tabletek i za późno już na bieganie do ginekologa po recepty, bo wyjazd jest tuż tuż? Cóż, jeszcze nasze babcie znały kilka „domowych” sposobów. Jednym z nich są preparaty ze skrzypem polnym. Zioło to może opóźniać miesiączkę przez zmniejszenie naczyń krwionośnych. To popularny środek poprawiający kondycję włosów, skóry i paznokci, dostępny w aptekach. Wystarczy kilka tygodni suplementować się właśnie takim środkiem.

Pamiętajmy, żeby wszystko robić w granicach rozsądku. Miesiączka jest bardzo ważna dla kobiecego organizmu i czasem nie warto psuć sobie zdrowia dla wakacji, na które jeszcze się wybierzemy w przyszłości.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here